piątek, 30 marca 2012

Wielka stupa.

Stupa - jak podaje wikipedia - jest takim buddyjskim kopcem gdzie przechowuje się relikwie po Buddzie albo sutry. Prosta konstrukcja, żeby jej trzęsienie ziemi nie zmiotło, ma symbolizować doskonałe oświecenie, najwyższy stanu umysłu, kiedy człowiek jest szczęśliwy.
Boudhanath w Kathmandu jest najokazalszą w Nepalu.
Robimy parę podejść w różnych porach dnia. Idealne foto-miejsce, nawet ciekawsze od Lichenia.
Wstajemy chwilę po wschodzie słońca...














A po południu...
- ok, macie zadanie zrobić dobre zdjęcie oddające kultowy charakter stupy. Pielgrzymi z całego   świata robią tu rundy wokół, nawet przez cały dzień.


- Nuuuudyyy, takie zdjęcie to każdy głupi potrafi. Nawet policja nepalska sprawia wrażenie
  zdegustowanej.


 A może tak coś zupełnie z innej beczki...
 - Kombinujcie: ludzie... ruch... w koło... pielgrzymki... Może coś z czasem naświetlania? 
Przestawiacie na manual, mierzycie ekspozycję dla niedużej głębi ostrości... a potem   wydłuuuuużacie czas. Na ciągłym autofokusie ustawiacie tego kogo chcecie mieć "ostrego", reszta i tak się rozmyje. I ciągniecie go jak na muszce i ... pyk!
A jeszcze fajniej złapać nogi w locie.





Łatwo nie jest!





No ale tu, już całkiem przywzwoicie, gdyby tak jeszcze lepiej przykadrować ale takich rzeczy od leszczy się nie wymaga.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz