wtorek, 13 marca 2012

Portowa ulica.

Z zajęć wracam drugim brzegiem stawku, mając po lewej lokalne World Trade Center (jaki kraj takie WTC)


a potem  po prawej reklamę trampek Converse:


Idę w kierunku hotelu, mijając Aleksandra Kiellanda, XIX-sto wiecznego pisarza.


Jeszcze tylko kilka kroków:




No może jeszcze parę: 


(dziękujemy, za ostrożną jazdę).

... i jestem w domu:


to ten brązowy po prawej.
A łabędzie nie mam pojęcia dlaczego są niebieskie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz