środa, 7 marca 2012

Pero...pero...

Godzina 7.15...
Jak hartowała się stal. Drugi występ w treningstudio. (wytopiono 406 kcal w prawie 40min, pokonawszy dystans 6km)


Szybki back do domu, dzieci do wozu, do szkoły, do pracy...
Ostry dyżur. Faktycznie ostro idzie...

Godzina 17.15


Bilans musi wyjść na zero.

(zawsze rozczula mnie ten wiersz na pudełku: dobre życzenia dla tego co właśnie puka, dobre życzenia dla gości, którzy nigdy nie przychodzą, dobre życzenia dla dawnego ognia, i dla niego co właśnie przyrzekł kochać..., dobre życzenia dla tych co się pobrali 50 lat temu, dobre życzenia dla niej co wczoraj się rozwiodła, dobre życzenia dla jubilatów i tych do bierzmowania, dobre życzenia dla tego co zawsze myśli o innych i dla tego co myśli tylko o sobie, dobre życzenia dla tego kto coś stracił i drugiego co znalazł... i dla tego co ma wiecznie zimne stopy (to coś o mnie)...

Najlepsze życzenia i myśli ode mnie dla Was.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz