piątek, 2 marca 2012

Dialogi na cztery nogi.

-Wiesz, przyszedł do mnie facet ze swoimi dolegliwościami. I albo jest nieźle p...y albo ciężko schorowany.
Pracuje w sklepie z wystrojem wnętrz.
No i jak normalny facet może pracować w sklepie w ładnymi rzeczami?
Normalny facet może pracować w składzie materiałów budowlanych, Biltemie (akcesoria do aut, łodzi i innych pojazdów jeżdżących), albo ostatecznie w sklepie z diwajsami dla kulturystów.
Ale żeby w dizajnie robił i nie miał dolegliwości???
-Tata S. pracuje w Panudrohobby (sklep dla hobbystów). I co ty na to?
-No i pewnie w końcu trafi do mnie!

-Wiesz, dziś była taka babka w moim wieku do USG biustu. Kilkanaście lat temu wszczepiła sobie silikony, a teraz ma fobię, że jej wycieki z protez się robią. Chce je za wszelką cenę usunąć. Ryczy nam w rękaw...
-A fajne chociaż?
-No fajne, ja bym tam za żadne piniądze nie usuwała.
-No to nie rozumiem po co ryczy?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz