sobota, 25 lutego 2012

Zielona noc (biały dzień).

Tosia nadal chora.
Ostatni dzień slalomu gigantu w powiększonym składzie.
Dotarł Janusz i Olav z chłopakami.
Okazało się, że przez dwa dni byliśmy odcięci od świata z powodu zamieci śnieżnej uniemożliwiającej przejazd przez góry. Ponad 500 aut stało w kolejce czekając na otwarcie dróg.
Jakie to szczęście, że byliśmy niczego świadomi:)





Za to wieczorem imprezka...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz