wtorek, 7 lutego 2012

Argentyńska lekcja- obowiązkowo!

Drodzy Małgosiu, Wojtku, Anielko i Janku,
dziękuję Wam za przepiękny film o...
No właśnie, o czym?
O rzeczach najważniejszych, okruchach życia, które jednocześnie są fraktalami przenoszącymi w kosmos.
O przyjaźni, dojrzałości (niekoniecznie takiej z dowodem osobistym), korzeniach, cudach dnia codziennego.
Trzeba to tylko umieć zauważyć. Udało Wam się fantastycznie.
Film bez jednego zbędnego ujęcia, bez jednego zbędnego detalu w kadrze.
Minimalizm i nic z patosu.
Dźwięk jakby naturalnie wtopiony w sceny. Jak choćby ten żuczek na plecach majtający nogami, czy przejście muzyki na dancingu...
Wojtek, jak pan to zobaczasz?
Te pomarańcze w błocie, deszcz spływający z dachu, Anielka z lusterkiem, Marcia i Jaś w z twarzami pod wodą w rzece.
Przy tym prawie bez słów.
Jeśli ktoś powiedział, że jedno zdjęcie warte jest tysiąca słów to Wasz film spokojnie może zastąpić je wszystkie. Trudno uwierzyć, że to dokument a nie występ profesjonalnych aktorów. Żadnego parcia na szkło.
Ma się wrażenie, że jest się tam z Wami, czując zapach wilgotnego upału. Odrabia lekcje grzebiąc patyczkami w uszach.
A przede wszystkim dojrzałość dziewczynki, wychowanej przez rodziców, którzy sami nie bardzo sobie dają radę z rzeczywistością. I to nie oni wdrukowali jej hart ducha.
Daje duuuużo do myślenia, zwłaszcza w naszym zupełnie innym bycie.
Chylę czoła na klęcząco:)
Pozdrawiamy cieplutko.
Arleta&Freye.
PS. No i ta ostatnia scena w aucie... Ehhhh.



1 komentarz:

  1. Byliśmy 16 01 2012 na projekcji w Krasnymstawie w projekcie" Polska światłoczuła".Pokaz filmu wspaniały wyjątkowa aparatura,reżyser i operator kamery w jednej osobie oraz Marcia na projekcji,następnie dyskusja o filmie,tak jak za dawnych czasów wyglądało kino studyjne.Treść filmu jak i kamera wyśmienite,nagrody jakie film otrzymał mówią całą prawdę.

    OdpowiedzUsuń