czwartek, 26 lutego 2015

I´m a lady.

Dzis Tosia konczy 11 lat. Powazny wiek jak na dame a jak wszystkim damom wiadomo nielatwo dama byc. Strasznie to meczace.
Wyprawa do miasta. Deszcz ze sniegiem i wiatrem nie moze powstrzymac damy przed wizyta u fryzjera.




Tosia w wersji laleczka kokeshi.
Teraz poprzeczka wyzej-dziury w uszach. Zadanie z cyklu chcialabym ale sie boje (od paru lat).



No i udalo sie. Nawet malego skrzywienia na twarzy nie dalo sie uchywcic.


Teraz chwila relaksu przed shoppingiem...


No i co Tosia sobie kupila? Standardowe pytanie zadane przez prawie wszystkich wtajemnicznonych. 
No i nic. Doszla do wniosku, ze wszystko juz ma to po co bedzie bez sensu wydawac pieniadze. (Ehhh gdyby taka opcje montowali w kazdym modelu prawdziwej damy!)



Droga powrotna. Autobus linii 80. Regeneracyjna drzemka przed wieczorna impreza rodzinna w tajskiej restauracji.
Dama byc i na wyspach bananowych dyrdymaly snic.


2 komentarze:

  1. Najlepsze życzenia dla Damy :-) . Jutro 9 urodziny świętuje nasz Stachu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla jubilata:) Ma chlop prosciej bo nie musi uszow przekluwac.

    OdpowiedzUsuń